Sukces zawodowy a choroba alkoholowa

Sukces zawodowy a choroba alkoholowa

Alkoholizm to choroba jakże demokratyczna i dotyka także te osoby, które przez swoje otoczenie w żaden sposób o chorobę alkoholową nie byłyby podejrzewane. Są to ludzie, którzy już osiągnęli sukces zawodowy. Posiadają dobrą sytuację materialną, rodziny, grono znajomych, cieszą się poważaniem. Są to także ludzie piastujący wysokie stanowiska w urzędach, kościele, służbie zdrowia itp. Ich życie z pozoru wygląda normalnie i nie budzi żadnych podejrzeń.

Określani jako wysokofunkcjonujący alkoholicy piją w taki sposób, by skutki ich picia nie były widoczne dla innych. Najczęściej więc sięgają po alkohol w zaciszu domowym, w samotności. Wychodząc na spotkania towarzyskie zachowują pozory normalności a picie kończą gdy nikt ich już nie widzi. Jednak picie w wydaniu HFA ma swoje mroczne strony: najczęściej pije do oporu, co kończy się „urwanym filmem”, lukami w pamięci lub zachowaniem uznawanym za nieprzyzwoite.

Aby sprostać obowiązkom zawodowym stosuje coraz bardziej wyrafinowane sposoby na kaca, wśród których nie brakuje tego klasycznego „klina”. Cechą charakterystyczną u takiej osoby jest absolutne niedopuszczanie do siebie, że jego picie stanowi problem, problem który należy rozwiązać. Wysoko funkcjonujący alkoholicy trafiają na terapię dla alkoholików o wiele za późno, gdy ich nałóg doprowadzi już do nieszczęścia np. utraty pracy, rozwodu czy wypadku spowodowanego pod wpływem alkoholu.