Alkoholizm u kobiet

Alkoholizm u kobiet

Alkoholizm jest najbardziej demokratyczną z chorób. Dotyka ludzi młodych i starych, o wysokim statusie społecznym i niskim, wreszcie dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiet.

W ciągu ostatnich 10 lat można zaobserwować wzrost liczby kobiet-alkoholiczek. Kiedyś na 100 pacjentów leczonych stacjonarnie oraz ambulatoryjnie było to 20-25 proc., dzisiaj to około 40 procent. Natomiast jeżeli chodzi o terapie odwykowe, co 5 pacjent to w tej chwili kobieta.

CO TAKIEGO WYDARZYŁO SIĘ W OSTATNIM CZASIE, ŻE SPOWODOWAŁO ZWIĘKSZENIE SIĘ LICZBY KOBIET UZALEŻNIONYCH OD ALKOHOLU?

Zjawisko to należy wiązać ze zmianami obyczajowymi, jakie nastąpiły w ciągu kilkunastu ostatnich lat. Dawniej “porządne” kobiety nie chodziły do barów, nie kupowały alkoholu. Dziś spotkania w kobiecym gronie, którym towarzyszy picie alkoholu, nikogo nie dziwią. Również zauważono, że sposób picia alkoholu przez kobiety coraz bardziej upodobnia się do wzorca męskiego, co można tłumaczyć szerzącym się równouprawnieniem, które zostawia swój „odcisk” również w uzależnianiu się przez kobiety.

Kluczową kwestią jest to, że kobiety uzależnione od alkoholu szybciej doznają szkód somatycznych, takich jak patologiczne zmiany w wątrobie i psychicznych (stany depresyjne, lęki).

Szczególny wpływ na taki stan rzeczy mają czynniki biologiczne związane z różnicą w budowie fizjologicznej kobiet, między innymi fakt, że kobiety mają większą zawartość wody w organizmie . Nie bez znaczenia są także zmiany hormonalne, które zachodzą w trakcie cyklu menstruacyjnego- kobiety wówczas częściej sięgają po alkohol, aby poprawić swoje ogólne samopoczucie, po drugie w tym czasie toksyczność alkoholu dla organizmu jest wzmożona.

Alkohol ma także niszczący wpływ na cerę, spowodowany zniszczeniem naczyń krwionośnych, przerostem gruczołów i przedwczesnym starzeniem się skóry.

Kobiety dużo częściej niż mężczyźni sięgają po alkohol z powodów emocjonalnych. Ze względu na bardziej rozbudowaną sferę emocjonalną w stosunku do mężczyzn dużo częściej przeżywają takie uczucia jak poczucie winy, stany lękowe czy też depresyjne. Można powiedzieć, że kobiety szukają własnej formy samoleczenia, poprzez redukowanie przy pomocy alkoholu nieprzyjemnych dla siebie stanów emocjonalnych. To nic innego jak sprzężenie się problemów alkoholizmu i depresji.

Kobiecy model picia, to spożywanie alkoholu w samotności. Wynika to z ról społecznych jakie zostały kobietom przypisane- roli matki i strażniczki ogniska domowego. Według wciąż żywych stereotypów, alkoholiczka to osoba zepsuta moralnie, która powinna znaleźć się poza marginesem społecznym. Natomiast kobiety zadbane, dobrze ubrane, nieraz bardzo dobrze zarabiające, wydają się być poza podejrzeniami. Picie w ukryciu udaje się przez wiele lat, gdyż bardzo często kobiety piją kiedy wszyscy domownicy już śpią. Niejednokrotnie problem wykrywany jest kiedy pojawiają się fizyczne oznaki uzależnienia, bądź też gdy dochodzi do tragedii. Wtedy przychodzi moment na podjęcie decyzji o leczeniu.

I tutaj zaczyna się najgorszy proces

  • Czas zmierzenia się z ogromnym wstydem, gdyż kobiety odczuwają większy wstyd od mężczyzn.
  • Obawy przed przyznaniem się do alkoholizmu są tak silne, że nieraz po prostu nie podejmują się leczenia.
  • Dzieje się tak, ponieważ kobiety łatwo wchodzą w schematy podsuwane przez środki masowego przekazu. Dopasowują się do wymyślonych wzorców, które w gruncie rzeczy są im obce, boją się też reakcji rodziny, sąsiadów. Kobietom dużo bardziej towarzyszy poczucie winy, przyznanie się do alkoholizmu jest traktowane przez kobiety jako świadectwo niepowodzenia w roli matki czy też żony.

Zdarza się również, że partnerzy kobiet uzależnionych nie chcą by partnerka podejmowała terapię ze względu na przewagę mężczyzn w tych placówkach, co wzbudza w nich często poczucie zagrożenia i zwykłej ludzkiej zazdrości.

Z badań wynika, że kobiety leczy się trudniej. Problemem często jest brak wsparcia. O ile z mężczyzną na konsultacje przed podjęciem terapii przychodzi nieraz cała rodzina, o tyle kobiety bardzo często zostają same, gdyż mężczyźni zwykle uciekają od alkoholiczek.